13 V - pierwszy udany weekend!

 Hej kochani!
Dzisiejszy dzień spędziłam dosyć produktywnie, dosłownie cały na nauce. Oglądałam też film na język polski. Łatwo było mi dzisiaj ominąć rodzinny obiad, zamiast tego wybrałam gotowane warzywa. Jestem trochę głodna i mam zdecydowanie mniej energii, jednak dzisiejsza waga pokazała mi, że jestem na jak najlepszej drodze. I nie chcę przestawać. Wiedziałam dobrze, co wybieram.
Dzisiaj tak krótko, szkoła jednak wzywa :/ Trzymam się tego, że to ostatnie sprawdziany w tym roku.
Zostawiam Was z bilansem i wracam do moich książęk ehhh...
Myślę nad tym, czy nie przestać wliczać warzyw do bilansów, byłoby to jedzenie którym mogłabym pokonywać głód. Poza tym jedząc je nie czuję wyrzutów sumienia :/ Zastanowię się.


EDIT: Planowałam zjeść troszeczkę mniej (opublikowałam już wtedy post), jednak czułam się słabiej, a chce mieć siłę na ten tydzień  i zrobiłam sobie kanapkę z twarogiem. Wolałam już mieć wyższy bilans niż mieć jutro napad. Kaloryka i tak jest w porządku (chyba). I znowu muszę ograniczyć te owoce, a wybierać warzywa...
Do jutra!
 
 PODSUMOWANIE
jogurt grecki - 200 kcal 
chrupkie pieczywo - 70 kcal
banan - 90 kcal
warzywa - 50 kcal
maliny - 30 kcal
kawa - 25 kcal
jabłko - 70 kcal
kanapka - 100 kcal
635 kcal

Znalezione obrazy dla zapytania thinspiracje

Komentarze

  1. Super bilansik i zdjecie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz bardzo fajny bilans i dobrze, że czujesz swój organizm oraz umiesz się powstrzymywać :)
    Jeny, tak Ci gratuluję i jednocześnie zazdroszczę udanego dnia z nauką. Trochę mi tego brakuje, a zastępuję go YT czy chodzeniem po domu :(
    Trzymaj się! ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Przystosowanie się do nauki jest okropne, ale efekty potem widać. :3
    Bilans jest ładny, bardzo zgrabny. Jest bardziej niż w porządku, nie masz czym się przejmować. ;)
    Trzymaj się! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. To nadal dobry bilans :)) wciąż całkiem niski, nie masz się czym przejmować
    Też mam słabość do owoców i nienawidzę warzyw, co zrobić :/
    Trzymam kciuki za szkołę i jeszcze mniejsze bilanse :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dumna jestem z tego weekendu. Świetnie Ci poszło i mam nadzieję, że to nie ostatni taki ładny weekend ♥
    Warzywa mają tak jakby ujemne kalorie (mają ich na tyle mało, że przetrawienie ich wytwarza więcej energii niż to co ma spalić) i może to być też motywacja do jedzenia jeszcze większej ilości warzyw! :D Jestem jak najbardziej za niewliczaniem warzyw do bilansu.
    Buźka

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty